
I nastał ten dzień. Dzień długo wyczekiwany przez wszystkich miłośników Windows Phone 7. Całe 7% użytkowników smartfonów przebierało nogami. Pojawiła się oficjalna aktualizacja systemu do wersji 7.1.
Postanowiłem zasmakować tego zakazanego owocu. Punktem wyjścia był telefon LG E900 aka Optimus 7 aka Swift 7 z systemem w wersji Nodo (7.0.3792). Podłączyłem ustrojstwo do komputera, odpalił się Zune i znalazł… aktualizację do wersji 7.0.7403. „Pewnie jakieś porządki po wersji beta to będzie robić” – mówię sobie. Instaluje. Zainstalowałem. Odświeżenie …. i jest. Dostępna aktualizacja telefonu do wersji 7.10.7720.68. Jest… MANGO!!!
Instaluje… instaluje… długo… błąd, James Błąd. A imię jego 8018001E. Google. Google prawdę Ci powie. Cała masa użytkowników LG ma ten sam problem. Chwila czytania i okazuje się, że szczęśliwcy, którym aktualizacja nie wyszła to posiadacze telefonów, które nie pochodzą od operatorów, tylko z „wolnej” dystrybucji. Dodatkowo tyczy się to tylko tych z oprogramowaniem (firmware) w wersji 1.0.1.12. Krótkie sprawdzenie – tak jestem jednym z nich.
Okazuje się, że dawno dawno temu operatorzy wprowadzili do obrotu odpowiednie poprawki, natomiast LG samo w sobie nie wypuściło aktualizacji dla tych bez cyrografów. Bajka – uwielbiam to. Google. Nie ma nigdzie do ściągnięcia aktualizacji. I co teraz? Lipa.
Po chwili olśnienie – na XDA Develoeprs dostępne jest oryginalne oprogramowanie do LG E900. Może da rade. Procedura nie jest banalna, ale co tam. Ściągnąłem oprogramowanie dla polski oraz wszystkie inne potrzebne narzędzia. W tym miejscu nadmienię, że różnicy między POLAND a EUROPE OPEN nie ma wielkiej – o wszystkim za chwilę.
Zanim przejdę dalej – spójrzcie proszę na sam koniec wpisu!
Postępuję zgodnie krokami. Modem się nie chce zainstalować po podłączeniu telefonu. Aaaa trzeba uruchomić telefon w trybie awaryjnym (przycisk aparatu + głośność w dół + zasilanie) i dopiero podłączyć do kompa. Instalują się sterowniki…. ale nie chcą się skończyć instalować. Odłączam telefon – zainstalowano – dziwne? Podłączam ponownie. Wykryty, zainstalowany. Krótka kontrola w menedżerze urządzeń upewnia mnie – jest modem na porcie COM4.
Odłączam telefon. Odpalam LGDP2_V36_UMTS z uprawnieniami administratora (Uruchom jako) – o tym nie wspomniano. Wczytuję DLLkę, plik z firmware, zaznaczam COM4 (nie zaznaczam USB mode). Po potwierdzeniu wyskakuje błąd o braku możliwości odnalezieniu monitora portu. Ignoruje
Wciskam Start i dopiero teraz podłączam telefon (cały czas będący w trybie awaryjnym). Chwila napięcia… i tak wgrywa się… wgrywa. Całość trwa parę minutek, ale kończy się sukcesem
Mam świeżutki telefon w wersji 7.0.7004 z firmware w wersji 1.1.2.10 – może teraz zjem Mango.
W tym momencie, aby nie ciągnąć zbyt długo – oczywiście po dojściu do końca aktualizacji okazuję się, że po języku polskim w interfejsie nie ma śladu. Po zakończeniu aktualizacji do Mango nie ma możliwości dogrania języka. Aby w efekcie go uzyskać należy zrobić co następuje.
Korzystamy z dobrodziejstwa LG, które dało w gratisie aplikacje diagnostyczną, która pozwala grzebać w rejestrze. Aby do niej się dobrać uruchamiam telefon i wybieram ##634# i dzwonię… dodzwoniłem się, ale pytają i hasło. Znam
277634#*#. Wybieram Engineer Menu, Other Setting, Edit registry.
Jako ROOT_PATH wybieram HKEY_LOCAL_MACHINE, jako SUB_PATH wpisuję MUI\Available.
Muszę teraz dodać klucz o nazwie będącej kodem języka w formie szesnastkowej i wartości (łańcuch znaków) odpowiadającej nazwie języka.
Potrzebujemy kod języka polskiego – z pomocą przychodzi nam tabela na stronie Microsoftu – 0415 – wpisuję to jako KEY, a jako data Polish. Nie wiem, czy nazwa jest istotna, ale na wszelki wypadek tak sobie wpiszę. Można zapewne dopisać inne języki z listy 25 nowych dostępnych w Mano, ale nie sprawdzam.
Klikam Set i Query dla upewnienia się, że zapisałem. Git
Podłączam do Zune, aktualizacja…. kończy się wersją 7008. No to teraz NoDo… ale co to? Zune nie wykrywa aktualizacji. Damn… Google. Super hiper łopatologiczny sposób.
Wyłączam w telefonie WiFi oraz transmisje danych poprzez sieć komórkową. Podłączam telefon do komputera. W Zune wybieram „aktualizacja”… wyszukiwanie aktualizacji, po ok 3 sekundach „wyszukiwania” odłączam komputer od sieci (albo brutalnie kabelkiem albo jak mi się nie chce to wyłączam połączenie sieciowe). Zune znalazł aktualizację do 7392. Jupi. (Nie za pierwszym razem się udało, ale wyczułem moment
) Włączam sieć, klikam „Aktualizuj”. Czekam na koniec…. jest!
Teraz powinna być 7403… ale też jej nie ma. Powtarzam manewr – jest. Aktualizuję. Gotowe – jest 7403. Szukam Mango – błąd połączenia. Jeszcze raz. Jest – aktualizacja dostępna! Aktualizuję….. zrobione. Tak, jest, mam mango 7.10…. Wchodzę w ustawienia, język wyświetlania – tak jest Polski
Wybieram, ciesze się jak dziecko.
I tym oto prostym sposobem mogę cieszyć się LG E900 z Mango i pełną polonizacją. Tylko dlaczego do cholery nadal nie mogę po prostu wysłać sobie zdjęcia przez Bluetooth… dlaczego nie mam dostępu do wszystkich aplikacji w markecie (no ale już mam dostęp z polskiego konta live do marketu i xbox – postęp)… ale to być może historia na inny wpis
Aha – nie muszę chyba wspominać, że cała procedura sprowadza się do tego, że w telefonie nie pozostanie ślad po ustawieniach, plikach…
Jeśli to nie problem, potrzebuję pomocy w sprawie aktualizacji. Generalnie dużo z tego co tu napisałeś /mam nadzieję, że nie stanowi problemu komunikacja per TY/ przeszedłem sam na własnej skórze, błąd miałem ale to był błąd sterowników, który względnie szybko usunąłem, jednak po aktualizacji /oczywiście wymuszonej/ generalnie ekran nie reaguje lub mega słabo reaguje na dotyk. nie wiele można zrobić, czasami trzeba kręcić ekranem na prawo i lewo, z klawiatury nic nie można wpisać więc lipa. potrzebuję pomocy jak zaktualizować/przywrócić ustawienia fabryczne – ale w taki mniej wesoły a bardziej za rączkę sposób.
PS. W tym programie LG zrobiłem niemal lub tak samo a po polsku MANGO nie miałem
No coż – aplikacje w Marketplace to odrębna historia. tutaj Developerzy muszą wejść do AppHuba i po prostu dodać nowe markety do listy skąd może być pobierana aplikacja.
Masz rację – to leży po stronie developerów. Nie było moją intencją zarzucać tego Microsoftowi. Choć z drugiej strony strasznie irytuje mnie rozparcelowanie świata, czy to ze strony Google, Apple czy Microsoftu. Przez to czuję się jakbym żył gdzieś w górach Kaukazu…
Microsoft co prawda poczynił spore ulepszenia w swoim mobilnym systemie, ale nadal Windows Phone 7 mnie nie przekonuje. Korzystam z androida i chociaż nie twierdzę, że to genialny system to przekonuje mnie bardziej niż WP7.