W życiu każdego developera już tak jest, że czasami najdzie go na stworzenie czegoś nowego Dziś postanowiłem zrobić sobie zestaw kontrolek serwerowych ASP.NET, która integrowałyby kilka funkcjonalności – taki ładny kompozyt. Ponieważ jak każdy porządny developer jestem leniwy i nie mam najmniejszego zamiaru wynajdować koła, postanowiłem wykorzystać dobrodziejstwa jakie niosą ze sobą ASP.NET AJAX oraz AjaxControlToolkit.
Jako ciekawostka z okazji niedzielnego wieczoru – zapraszam do obejrzenia filmiku ilustrującego technikę/program/whatever ZenCoding, czyli pisanie kodu XHTML z użyciem selektorów CSS.
Sprawa wygląda nieco geekowato, ale mi się podoba. Z pewnością po nabraniu wprawy można nieźle śmigać, a i człowiek się poduczy CSS’a :]
Kontrolki użytkownika (User Controls) są elementem ASP.NET, który jest bardzo często wykorzystywany przez programistów. Zwłaszcza przy złożonych projektach ich obecność jest koniecznością. Alternatywą są oczywiście „zwykłe” kontrolki (Custom Controls), czyli klasy dziedziczące z Control (i w górę). Ich przewaga nad kontrolkami użytkownika polega na tym, że łatwo upakować je w bibliotekę, co umożliwia proste współdzielenie pomiędzy różnymi projektami. Wadą jest natomiast ich skomplikowana natura – od programisty wymagają znacznie większej wiedzy a przede wszystkim ilości czasu potrzebnego na oprogramowanie. Czytaj więcej…
Google parokrotnie dało się poznać jako firma, która proponuje niekonwencjonalne metody rozwiązywania konwencjonalnych problemów. Tym razem postanowiło w dość nietypowy sposób pokazać prędkość swojego dziecka – Google Chrome.
W imieniu Łódzkiej Grupy Profesjonalistów IT & .NET mam zaszczyt zaprosić Was na konferencję Visual Studio Community Launch, która odbędzie się w Łodzi.Czytaj więcej…
Przeglądając informacje ze świata i zagrody natrafiłem na bardzo interesujący filmik, który prezentuje dokonania pewnych ludzi w zakresie gry SimCity 3000.Czytaj więcej…
Na konferencji MIX10 zostało zapowiedziane wydanie wersji Release Candidate platformy Silverlight 4. Wszelkie potrzebne binaria będą powinny być dostępne w ciągu doby (póki co odnośniki wskazują na narzędzia w poprzedniej wersji) i będą współpracować z Visual Studio 2010 RC (poprzednie wydanie Silverlight 4 umożliwiało tworzenie aplikacji tylko za pomocą Visual Studio 2010 Beta 2).Wszelkie potrzebne narzędzia i biblioteki możecie zaciągnąć z oficjalnej witryny Silverlight. Dodatkowo warto zainteresować się najświeższymwydaniem Silverlight Toolkit. Zainteresowanym zmianami w wersji RC polecam wpis na blogu Tim’a Heuer’a.
Na koniec warto odrobinę uwagi poświęcić narzędziom pozwalającym tworzyć aplikacje Silverlight działające pod systemem Windows Phone. Dodatkowe wskazówki można znaleźć na wspomnianym blogu.
Nie pozostaje nic innego jak życzyć miłej zabawy
PS. W sieci mówi się, że finalna wersja Silverlight 4 już za ok miesiąc. Nie powinno to dziwić bo termin ten nieprzypadkowo zgrywa się z premierą Visual Studio 2010
Przeglądając dziś z rana niezliczone źródła RSS natknąłem się na ciekawy wpis opisujący bibliotekę będącą nadbudówką na nieco przestarzałe API System.IO – zwłaszcza w zakresie operacji na ścieżkach, plikach, katalogach, itd.
Nie miałem okazji sprawdzić rozwiązania w praniu, jednak wygląda obiecująco. Zachęcam do zapoznania się z nim.
Ostatnio natknąłem się na informacje o pojawieniu się wersji 3.0 aplha platformy Moonlight, czyli otwartej implementacji środowiska Silverlight tworzonej głównie z myślą o platformach unixowych. Skłoniło mnie to do pewnych przemyśleń i zadania sobie pytania – czy Microsoft nie mógłby otworzyć Silverlight? Otworzył wspaniałą platformę ASP.NET MVC, a otwarcie Silverlight pozwoliłoby mu na walkę z Adobe na polu RIA, na większą niż do tej pory skalę. Wtyczki Adobe pozostają oprogramowaniem zamkniętym na wszelkich platformach, a często ich działanie pozostawia wiele do życzenia „pod Linuxem”. Czytaj więcej…
Jakiś czas temu zapoczątkowałem akcję zbierania ciekawych odnośników dotyczących Silverlight 4. Starałem się uaktualniać na bieżąco wpis tego dotyczący, jednak doszedłem do wniosku, że na dłuższą metę nie jest to wykonalne.
Ogólnie miałem problem z zapanowaniem nad katalogiem odnośników. Większość pamiętałem, albo w sytuacjach awaryjnych korzystałem z pomocy Google. Niemniej kiedyś pojawiają się ograniczenia pamięci.
Z pomocą przyszedł, jakimś dziwnym trafem zapomniany, delicious. Przeniosłem większość „sznurków”, które kojarzyłem do wspomnianego serwisu. Jeżeli jesteście zainteresowani moimi zbiorami, to serdecznie zapraszam do odwiedzenia mojego profilu.
Najnowsze komentarze